|
W dniach 3-5 Lipca w Lesku odbył się 12 Zlot Motocyklowy.
Impreza w tym roku organizowana była przez klub Pirates of Roads z Krosna i należała do bardzo udanych. Organizator już drugiego dnia trwania zlotu zarejestrował ok. 1000 motocykli.
Przez trzy dni imprezy uczestnicy mogli spędzać swój wolny czas biorąc udział w koncertach country, które jak co roku odbywały się w amfiteatrze na terenie ośrodka jak również brać udział w konkursach (również dla kobiet) przygotowanych przez organizatora.
W sobotę na rynku w Lesku odbyły się pokazy stunt'u, przygotowane przez fenomenalna grupę Frantic Riders Squad z Zamościa, następnie z terenu zlotu wyjechała parada, której trasa prowadziła na zaporę nad Zalew Soliński.
Przez trzy dni była piękna pogoda, zachęcająca zarówno do kąpieli w przepływającym tuż obok Sanie, jak i do podróżowania po Bieszczadach.
Na terenie zlotu można było zarówno dobrze i smacznie zjeść (panowie przy grillach naprawdę nie żałowali, jeżeli chodzi o wielkość porcji;)) jak i się wyspać po nocnych wojażach, gdyż motocykle stały bezpiecznie na całodobowo pilnowanym „parku maszyn”, a organizator dbał o spokój i bezpieczeństwo na terenie pola namiotowego.
Na ośrodku nie zabrakło (tak ważnych dla kobiet) pryszniców i czystych (jak na warunki zlotowe) łazienek, gdzie oprócz porannej toalety można było podładować sobie telefon;)
Istotne jest również to, że „Piraci” przewidzieli specjalne wejściówki dla Amazonek, a ich cena była połowę niższa niż cena normalnego wjazdu.
Podsumowując: moim skromnym zdaniem była to bardzo udana impreza, której towarzyszyła równie udana pogoda i doskonała organizacja :).
Za rok, jak co roku - jadę na pewno:)

Tekst i zdjęcia: Malina
|