Log in

Korek od Lazurowej, głośny śmiech, muzyka zakłóca ciszę nocną. I nikomu to nie przeszkadza?

Gdy tylko słońce schowało się za horyzont, na Połczyńskiej rozbłysły wszystkie światła. Biuro na piętrze zamieniło się w magazyn motocykli, pośrodku opustoszałego salonu wyrósł wielki bar, kaski na półkach ustąpiły miejsca shakerom, a do sal konferencyjnych wkroczył sztab specjalistek od urody. Zabłysły lustra, zaszumiały suszarki do włosów, w klimatyzowanym powietrzu biura uniósł się słodki zapach błyszczyków do ust. Delikatnie, odrobinę nieśmiało, bardzo kobieco zaczęła się pierwsza Ladies Night.


Zapowiedzi imprezy szły w Antyradiu od rana, a gdy tylko wybiła ósma, DJ rozkręcił głośniki, barmani rozlali kolejną butelkę Jacka Danielsa i atmosfera na Połczyńskiej nabrała temperatury. I nikomu to nie przeszkadzało! Weszło pierwsze sto dziewczyn, przy dwustu przestaliśmy liczyć. Z Lublina, Bydgoszczy, Wrocławia i spod Radomia. Rozbawione ladies w karnawałowych nastrojach, motocyklistki po cywilnemu, w krótkich sukienkach i długich kolczykach. Stanęły przy barze i stolikach, pełno ich na piętrze, przy standzie Domu Brokerskiego Progres ubezpieczającego jednoślady. I z tyłu, w namiocie, zasłuchanych w słowa Tomka Kulika, który tłumaczy, jak jechać w grupie. Nagle bach! Leży YBR. Spokojnie, to tylko nauka stawiania motocykla, dzisiaj kobiety lubią być samodzielne. Nikt nie podskoczy dziewczynom z pierwszej damskiej sekcji Wing Sun Kung-Fu. W sali na górze trwa szkolenie z samoobrony. Po nich wchodzą chłopcy z Shoei’a, kilku zaprosiłyśmy na naszą Ladies Night. Dwóch Marcinów wprowadza nas w świat zaawansowanych technologii, nowoczesnych kompozytów… Nagle w nowej ofercie Shoei’a dostrzegam piękny kask z różowym motylem, taki chcę mieć! Podobnie jak kolekcję profesjonalnych ciuchów na motocykl Rukka. I tę na co dzień Yamahy, zaprezentowaną przed chwilą przez… No właśnie! To nie profesjonalne modelki prężą się w obcisłych koszulkach i miękkich bluzach, to ochotniczki wybrane z tłumu przechadzają się po wybiegu. W wieczorowych makijażach wykonanych przez wizażystki Milorda pracujące na kosmetykach Wella i L’Oreal, ze stylowo upiętymi włosami, brawo za odwagę! Publiczność klaska, DJ gra dobrego rocka, bar wzięty. Trwa Ladies Night.

Z daleka na Połczyńskiej widać czerwony neon Yamaha. Przez wejściem parkują trzy kuszące auta, to na czas zimy, gdy trzeba rozstać się z motocyklem. Do wyboru szybka przejażdżka Abarthem 500, stylowym MiTo lub komfortową Lancią Delta. Panowie wożą panie, pasażerki się śmieją, z zaczerwienionymi policzkami wracają do salonu. Nagle imprezę przerywa ryk motocykla. Gwiazda północy jeszcze przed północą? Powoli, dostojnie, po rampie zjeżdża Midnight Star, XVS950A, najbardziej kobiecy cruiser Yamaha. Silnik gra, dziewczyny piszczą, błyskają flesze. Wojtek Herra z Twojego Salonu przedstawia zgromadzonym nową gwiazdę sezonu. Każdy chce ją poznać, zrobić sobie wspólne zdjęcie. Olek „Ostry” Ostrowski z Antyradia pyta uczestniczki o wrażenia. Ale zaraz, to nie koniec atrakcji. Za moment kolejny pomruk, słychać wysokie obroty. Czyżby to była… Nowa R1! Błysk w oku zgromadzonych dziewczyn. I kto powiedział, że mocny ścigacz z silnikiem z M1 to nie motocykl dla kobiet? W salonie trwa przymierzanie się do jednośladów, a na górze kolejna damska rewelacja. Taniec – tym razem wyłącznie dla pań. Trudno powiedzieć, kto ma większe powodzenie. Chłopak w obcisłych dżinsach, marynarz czy XJ6 Diversion, który wjechał zaraz po ich występie. A może VMAX, Męska Rzecz 2008, świetnie odebrana przez panie? Jedno jest pewne, dziewczyny też lubią się dobrze zabawić. Zwłaszcza podczas Ladies Night.

Wtem w drzwiach pojawia się grupa mężczyzn. Hołowczyc, Czachor, Przygoński. Wysocy, przystojni, dzielni motocykliści prosto z Rajdu Dakar. Tych chętnie wpuścimy do środka! Wokół gości zgromadzi się coraz więcej dziewczyn. „Poproszę o wspólne zdjęcie”. „Jak było w Argentynie?”. Kilka uśmiechów i wszyscy świetnie się czują na Ladies Night.

Po kolejnym tancerskim pokazie panów tańczy coraz więcej pań. Asystentki, menedżerki, dyrektorki, które na tę jedną noc mogą zapomnieć o codziennych obowiązkach. Dziś im w głowie tylko muzyka, zabawa. Mocny VMAX i szybka R1. W powietrzu czuć powiew wiosny, przedsmak nadchodzącego sezonu. Sezonu kobiet na motocyklach!

 

 

Tekst i zdjęcia: Twój Salon Yamaha Połczyńska, ul. Połczyńska 120C, 01-304 Warszawa